Święta zmartwychwstania

Faceci, którzy nawet w czarnej kiecce wyglądają grubo, podejrzewani przez wszystkich o molestowanie seksualne dzieci, dziś skrapiają wodą z bakteriami coli nasze jedzenie, składające się z mięsa maltretowanych zwierząt, jajek torturowanych kur i symbolicznej owieczki, zrobionej z cukru, który jest narkotykiem. Przez ostatnie dni sprzątaliśmy mieszkania w pocie czoła, byśmy mogli dziś, wkurwieni i zmęczeni, zasiąść do stołu z ludźmi, których szczerze nienawidzimy i spędzimy czas wysłuchując i wygłaszając kłamstwa, w które dawno przestaliśmy chcieć wierzyć i zjemy za dużo jedzenia, za co będziemy sobą jutro gardzić. Większość z nas się napije. Ktoś komuś powie co myśli. Rozpadną się małżeństwa, pobije się trochę dzieci, inne się wydziedziczy. Niektórzy wsiądą za kółko o kilka godzin za wcześnie. Ktoś kogoś zabije na drodze, ale co gorsze, będzie musiał z tym żyć. Sic.
Wesołych świąt.